Dożynki w Lubszy
Tegoroczne dożynki gminne w Gminie Lubsza odbyły się na placu obok basenu w Lubszy. Pogoda dopisała, był piękny upalny dzień 21 sierpnia br. Na dużej scenie zorganizowano ołtarz, gdzie ks. proboszcz Józef Meler oraz ks Adam Czternastek z Czepielowic odprawili Mszę Świętą dziękczynną.
Kliknij na zdjęcie
Kazanie wygłosił ks Adam Czternastek, który nawiązując do nauki Jana Pawła II przypomniał o wartości ludzkiej pracy, która jeśli jest wyrazem czci dla Boga Ojca staje się źródłem łaski. Zwrócił uwagę, że relacja między pracą a zapłatą jest zawsze obszarem wrażliwym i nie może być źródłem nauczyć.
Ksiądz zwrócił uwagę, że rolnicy mogą się czuć szczęśliwcami i bynajmniej nie ze względu na to, że zbiorom plonów zawsze towarzyszy utrudzenie oraz niepokój, ale przede wszystkim dlatego, że zbiór jest, chleb jest i wszystko co się pod tym znaczeniem kryje, zaspokojenie podstawowych potrzeb. A przecież na świecie tak wiele osób jest głodujących, gdzie chleba powszedniego zwyczajnie brakuje, jak również brakuje spokoju, a warunki do życia są ludziom niesprzyjające.
Mszy Św. towarzyszył zespól „Leśne echo” a mały Dominik Budzyński zachwycił wszystkich pięknie wykonaną pieśnią „Ave Maryja”, za która po nabożeństwie wszyscy bili serdeczne brawa.
Wokół ołtarza zebrali się mieszkańcy Lubszy, a także przybyli reprezentanci miejscowości z całej Gminy, sołtysi, radni oraz zaproszeni goście, wśród których nie zabrakło samorządowców.
Zachowując doroczną tradycję starostowie Agnieszka Wesoły z Lubszy oraz p.Machaj z Michałowic na ręce wójta Bogusława Gąsiorowskiego przekazali dożynkowy chleb z prośbą, by jako gospodarz Gminy podzielił go między wszystkich sprawiedliwie. Wójt dziękując wszystkim za udział w dożynkowym święcie życzył rolnikom dobrych plonów, a mieszkańcom Gminy i wszystkim gościom gminnej uroczystości zadowolenia płynącego ze wspólnej zabawy. Odczytał także list skierowany do mieszkańców od Wojewody Ryszarda Wilczyńskiego.
Z pełnym koszem pokrojonego chleba poszedł dzielić się ze wszystkimi na placu w staropolskim zwyczaju gospodarza dbającego o wspólne dobro.
Kolejna część wypełniona była licznymi konkursami oraz rywalizacją w zabawie turnieju sołectw. W tym roku można było podziwiać prawdziwy kunszt twórczy autorów wieńców i koron dożynkowych, których przygotowanie często oznacza wielotygodniowe przygotowania. Niektóre przygotowywane są z ziaren, inne z kłosów, a niektóre metodą łączoną ziarnkowo- kłosową. Tradycyjnie nie stosuje się sztucznych kwiatów zastępując je jedynie suszonymi lub żywymi kwiatami ogrodowymi lub dekorując kwitnącymi ziołami. Ale kolorowe bibułkowe kwiaty i wstążki to tworzywo, z którego nie chcą rezygnować ludowi artyści, którzy cenią sobie bibułkowe tworzywo.
Tradycyjnie korony i wieńce wzbogaca się także plonami w postaci owoców, a czasem i warzyw. Bardzo chętnie wzbogaca się je chlebem lub bułkami wypieczonymi specjalnie na tę okazję wzbogaconymi ornamentami żniwnymi. Bo żniwa, to także święto chleba, dlatego tradycja nakazuje wyplatanie koron właśnie z czterech podstawowych zbóż. Ale – twórcza wyobraźnia sprawia, że powstają prawdziwe dzieła, których tworzywem są wszelkie ziarna, różnorodne zboża, trawy, zioła i kwiaty, owoce i warzywa oddając przepych i bogactwo plonów ziemi, z których czerpiemy pożywienie i lekarstwa ciesząc się ich pięknem i przepychem.
W dekoracji niejednokrotnie wykorzystuje się słomę czasem w postaci prostych rurek, a czasami w postaci prasowanej, gdzie słoma tworzy powierzchnię stylizowanych liści. Artyści zajmujący się wyplataniem wieńców nierzadko szukają symboliki religijnej, by w ten sposób wyrazić wdzięczność Bogu za hojne dary natury, dlatego i w Lubszy nie zabrakło łodzi z przesłaniem „Wypłyń na głębię”, które w pamięci pozostawił Jan Paweł II; pojawił się też wizerunek św. Faustyny.
Przywiązanie do dożynkowej tradycji ciągle na wsi jest ogromne, pomimo, że wiele wsi tak bardzo zmienia swój charakter, bo coraz bardziej nabiera walorów miejskich osiedli domów jednorodzinnych, wzbogaconych rezydencjami nawiązującymi do tradycji ziemiańskiej.
Kultywowanie dożynkowej tradycji właśnie dlatego wymaga umiejętności, wiedzy i serca. Nie zawsze zorganizowanie festynu oznacza zorganizowania święta dożynkowego z jego bogatą tradycją, symboliką, znaczeniem i wymową.
Nie zawsze można sobie na wiele pozwolić, ale zawsze można do organizacji dożynek zaangażować jak najszerszą reprezentację mieszkańców Gminy, wszystkie organizacje, stowarzyszenia, kluby i koła gospodyń. Można sprawić, by gospodynie mogły kusić kulinariami, tradycyjnymi potrawami i dziedzictwem smaków, można promować lokalny produkt turystyczny, a organizacje mogą prezentować swoje osiągnięcia, sportowcy wyniki, ratownicy umiejętności, a strażacy możliwości i trzeba, by ta zabawa była dla większości dostępna.
Gmina Lubsza ma wielu hodowców pszczół, którzy produktami pszczelimi mogą przyciągać uwagę wielu odbiorców, ponadto ma tak wiele walorów turystycznych i przyrodniczych, tak wiele do pokazania i jeszcze więcej do odkrycia, że należy tylko życzyć, aby żywa kultura wsi mogła rozwijać się i ubogacać mieszkańców.
Jolanta Krzewicka



























