Kurier Brzeski

   – najświeższe informacje o tym co dla nas ważne

Jan Litwin, Małgorzata Kulińska

Małgorzata Kulińska

Z zawodu jest nauczycielem wychowania przedszkolnego, z zamiłowania kocha muzykę, wychowała się w muzykalnej rodzinie. W domu śpiewło się prawie od zawszwe. Dziś coraz częściej decyduje się, by publicznie śpiewać. Obdarzona ładnym głosem dała się poznać już na kilku imprezach plenerowych.

Sięga po utwory znane i lubiane -  przeboje polskiej piosenki estradowej prezentując je we własnej aranżacji i interpretacji.  Chętnie sięga po stare piosenki z okresu międzywojnia – z szacunku dla wybitnych polskich wykonawców, którzy swoim życiem, piękną aczkolwiek tragiczną biografią skłaniają do zadumy, hołdu i pamięci. Bierze udział w festiwalach, konkursach i biesiadach.
Małgorzata Kulińska

Ostatnio szlagiery polskiej muzyki rozrywkowej z lat 20 – 30 XX w. śpiewała w Olszance i Lądku Zdroju.

Do ulubionych wykonawców i piosenek zalicza:

Mieczysława Fogg – Francois, Kiedy będziesz zakochany, Zimny drań, Bo to się zwykle tak zaczyna, Fascination,

Hanka Ordonówna – Na pierwszy znak, Miłość Ci wszystko wybaczy,

Zula Pogorzelska – Ja się boję sama spać,

Tola Mankiewiczówna – Odrobinę szczęścia w miłości,

Eugeniusz Bodo – Sex appeal, Zimny drań,

Aleksander Żabczyński – Już nie zapomnisz mnie.

W Olszance dała się poznać w wykonaniu piosenek: Edyty Geppert „Och, kocham cię życie”, „Szukaj mnie”

Anny German – „Tańczące Eurydyki”

Maryli Rodowicz – „Ludzkie gadanie”

Consueli Velascas – „El condor passa” ballada peruwiańska z 1945 r.

Kasi Wilk – „Bombonierka”

z  operetki „Wesoła wdówka” – „Usta milczą, dusza śpiewa”

Z nami podzieliła się ciekawostką ze swojego szkolnego życia z Prudnika

-  Miałam okazję pojechać do Zielonej Góry na  Festiwal Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze. (Po raz pierwszy odbył się w roku 1965 miał być odzwierciedleniem ekstatycznego stanu przyjaźni między bratnimi krajami, okazją do oficjalnych wizyt i wymiany kulturalnej – od red. )  – nie pojechałam, żałuję do dzisiaj. Moja profesorka z języka rosyjskiego za to mnie gnębiła, a ja nie chciałam, bo kiedyś śpiewałam w prudnickim domu kultury dla żołnierzy stacjonujących w Prudniku i źle mi się to kojarzyło.
Występować  zaczęła w 2008 roku w Łosiowie. Tam zdobyła 3 miejsce w wojewódzkim przeglądzie piosenki kresowej za piosenki „Bubliczki” i „Tylko we Lwowie”.

Potem był:

Udział w festiwalu folklorystycznym w muzeum wsi opolskiej  ”Sąsiedzkie spotkania” – 2008r . Tam  akompaniował jej na akordeonie tata – Jan Litwin  w dwóch blokach: kresowym i ludowym.

Wyróżnienie w 2008 r. na Festiwalu „Tobie Polsko” w Olszance

I  miejsce na festiwalu „Tobie Polsko” i  nagroda Marszałka Woj. Opolskiego w 2009 r. za piosenkę „Ja to mam szczęście”.

Występy na Targach Chłopskich w latach 2008, 2009 i 2010 r.

Krótki recital w „Herbaciarni” zapowiadał program składający się z piosenek z lat przedwojennych w repertuaru Hanki Ordonówny, Zuli Pogorzelskiej i in. – marzec 2008 r.

Występ w Karłowicach w programie „Znani i mniej znani” 2009

XIV Biesiada Kresowa w Lewinie Brzeskim – 2009 r.

„Wiosna Kwiatow” Łosiow 2010 r.

I Festiwal Zdrojowy w Lądku Zdroju 2009 r.

Biesiada Piwna  Lądek Zdrój 2011 r.

Rodzinne  muzykowanie

Tato – Jan Litwin gra na wielu instrumentach: saksofon, akordeon, trąbka, instrumenty klawiszowe. Muzycznie aktywny jest co najmniej od 50 lat. Już jako młody chłopak grał, a jego edukację muzyczną wspierał Karol Klimek z Zaolzia. Wprawdzie muzykowanie stało się jego pasją na całe życie, to jednak swoją aktywność skupiał w zespołach amatorskich. Grał w orkiestrze dętej działającej przy OSP w Olszance.  Małgorzata Kulińska chętnie śpiewa przy akompaniamencie Jana Litwina. Także spore nadzieje rodzina wiąże z najmłodszym 12 letnim synem Maciejem, który uczy się w Państwowej Szkole Muzycznej w klasie akordeonu.

Komentarze wyłączone.