Tajne szyfrogramy wysyłane w 1989
Tajne szyfrogramy wysyłane w 1989 roku z Ambasady PRL w Moskwie do MSZ w Warszawie
Moskwa do Warszawy o „okrągłym stole“
Przeanalizowano 861 szyfrogramów nadanych z Moskwy i 432 wychodzące z MSZ do Moskwy (od 1 stycznia do 31 grudnia 1989 roku). Funkcje ambasadorów sprawowali w tym czasie Włodzimierz Natorf i – od listopada – Stanisław Ciosek.
Technika zbierania materiałów do szyfrogramów o treści politycznej polegała na utrzymywaniu przez pracowników ambasady stałych kontaktów z komórkami radzieckiego MSZ oraz m.in. Wydziałem Informacji Międzynarodowej KC KPZR, Wydziałem Zagranicznym Komsomołu i Wydziałem Kontaktów Międzynarodowych Prezydium Rady Najwyższej.
Przedstawiciele krajów socjalistycznych (KS) byli zapraszani na spotkania, podczas których strona radziecka informowała o prowadzonych przez siebie kontaktach
międzynarodowych, ale w końcu 1989 roku Polska została przeniesiona do II strefy informacyjnej (a w 1990 – do trzeciej, co wiązało się z zaprzestaniem szerokiego
informowania przez stronę radziecką o jej poczynaniach na arenie międzynarodowej).
Ubezwłasnowolnianie Polski i jej traktowanie przez ZSRR zgodnie z regułą Starszego Brata, któremu wszystko wolno, przejawiało się w różnej postaci. Gdy strona radziecka
jednostronnie usunęła z “Prawdy” (24.I) obszerne fragmenty publikowanego tam artykułu ministra spraw zagranicznych Tadeusza Olechowskiego (w to miejsce wpisując trzy nowe fragmenty z cytatami z Michaiła Gorbaczowa), z polskiego MSZ nadano 6.II depeszę: wyraźcie zdziwienie taką praktyką / Staniszewski.
Obrady okrągłego stołu
były w ZSRR odbierane pozytywnie. Komentowano, że dalsze stanie w miejscu mogło źle skończyć się dla socjalizmu i stabilności w Polsce. Dodawano, iż jest to zgodne z kursem KPZR na pełną normalizację stosunków z Zachodem, wygaszania konfliktów i kryzysów, osiągnięcia przełomu w sprawie rozbrojenia oraz realizacji idei budowy europejskiego domu.
… Generalnie istnienie opozycji nie tylko w Polsce, ale i pozostałych KS uznaje się za fakt realny, a potrzebę dialogu i porozumienia jako jedyną racjonalną drogę. Doświadczenie polskie może być przydatne dla innych. (13.II).
Zresztą ambasada radziecka w Warszawie utrzymywała stały kontakt z opozycją polską, co strona polska w pełni akceptowała (8.II).
Nie przeszkadzało to ambasadzie radzieckiej ostro reagować na kampanię prasową wokół sprawy Katynia czy na zapowiedź przerwania nauczania języka rosyjskiego w szkołach (4.III).
Strona radziecka jako przesadne traktowała polskie korespondencje prasowe, które opisywały negatywne strony życia społecznego w ZSRR; np. artykuł w “Prawie i Życiu” z 5.III o prostytucji w ZSRR był traktowany jako sianie niewiary w pierestrojkę.
Ambasada polska
radziła Warszawie nie komplikować spraw, bo to może negatywnie odbić się na naszych interesach (20.III).
20.V MSZ depeszował do Moskwy w formie donosu, że ekscesy chuligańskie przed konsulatem generalnym ZSRR w Krakowie były zorganizowane przez elementy ekstremalne – KPN, WiP, “Solidarność Walczącą”. Miały wyraźnie prowokacyjny charakter, wymierzony w porozumienie narodowe. … Gospodarze miasta i niektóre załogi /Huta/ potępiły te akcje.
Przed polskimi wyborami 4 czerwca miały miejsce dwie wizyty w Moskwie. W maju odbyło się tam seminarium na temat bezpieczeństwa zbiorowego i kontroli zbrojeń z udziałem m.in. Bronisława Geremka, Wojciecha Lamentowicza i Andrzeja Werblana. Referaty na temat pierestrojki wygłosili Ilińskij i Geremek, a na temat “Nowego myślenia politycznego” Zbigniew Brzeziński i Werblan.
Drugą wizytę złożyła delegacja PZPR, która z delegacją KPZR ustaliła, że opracuje się nowy model stosunków polsko-radzieckich, nawiąże się ściślejszą współpracę między
KPZR a ZSL i SD, ustali się nową taktykę w stosunku do USA i EWG.
Szczegółowo problemy te omówiły kierownictwa KPZR i PZPR z Wojciechem Jaruzelskim, Czesławem Kiszczakiem, Leszkiem Millerem, Cioskiem (18.V). Już po wyborach dołączono nowe tematy: problemy w dziedzinie ideologii, propagandy i kultury, prace z mniejszościami narodowymi (7.VI).
Wyniki wyborów w Polsce długo były nie komentowane w prasie radzieckiej, co miało wynikać – zaczęto głosić taką zasadę – z chęci nie mieszania się
w wewnętrzne sprawy bratnich państw (13.VI). ZSRR jednak zareagował na polskie wydarzenie, bo zapowiedział zmniejszenie dostaw gazu ziemnego, ropy, chromu, manganu itd. (też 13.VI). Strona polska biernie zaakceptowała ten szantaż ekonomiczny
- później jeszcze nie raz wykorzystywany w stosunkach polsko-radzieckich (potem: polsko-rosyjskich).
Dzień później MSZ wysyła depeszę z prośbą o udostępnienie wyników badań prowadzonych przez radziecką komisję – po wykryciu masowych grobów ofiar represji okresu stalinowskiego na terenie byłej wsi Bukowina koło Kijowa – celem ustalenia, czy nie spoczywają tam zwłoki polskich oficerów. Strona polska jest w posiadaniu dowodów – szczątków munduru
- ale władze radzieckie twierdzą, wbrew opinii publicznej, że są to groby ofiar hitleryzmu (14.VI).
Niecały miesiąc po drugiej turze polskich wyborów, korzystając z okazji stworzonej przez przegląd filmów Wajdy, złożyli w Moskwie wizytę
Andrzej Wajda i Adam Michnik
W ocenie radzieckich organizatorów obaj podkreślali, że mają chłodny stosunek do Zachodu – bo sprzedał w 1939 r. Polskę, Czechosłowację… – odcinają się od
“Solidarności Walczącej” i uznają kompromis polityczny (12.VII).
Wajda w rozmowie z Walentinem Falinem (kierownikiem Wydziału Zagranicznego KC KPZR) wysunął wniosek, by Gorbaczow przyjął Lecha Wałęsę oraz żeby wyjaśnić zbrodnię katyńską (14.VII). Z tej samej depeszy wynika, że Michnik chciał spotkać się z Jakowlewem, ale ostatecznie spotkał się z nim Kolikow. [Michnik] Przedstawił się jako “rusofil”, przyjaźnie ustosunkowany do ZSRR, a zwłaszcza procesów pierestrojki, bojownik o demokrację.
W jego ocenie występuje wspólnota celów między realistycznym członem PZPR z Jaruzelskim, a konstruktywną częścią “Solidarności” i zwolennikami radzieckiej pierestrojki. “Solidarność” nastawia się na współpracę z ZSRR, w tym parlamentarną.
Wałęsa chciałby przybyć do ZSRR przed wyjazdem do Waszyngtonu. Na pytanie Kolikowa, kto jest osobą odpowiedzialną na stanowisko prezydenta Michnik odpowiedział,
że taką jest komunista Jaruzelski. Społeczeństwo polskie nazbyt dużo liczyło na pobyt [prezydenta USA, George`a] Busha i amerykańską pomoc, zamiast liczyć na siebie poprzez solidarną pracę.
Michnik stwierdził, że Polska powinna pozostać w Układzie Warszawskim.
Jest przeciwny tezie Busha, że ZSRR powinien wyprowadzić wojska z Polski, gdyż nastąpiłoby zachwianie równowagi sił w Europie. Michnik jest zaszczycony faktem,
że mógł przeprowadzić bardzo pożyteczną rozmowę z przedstaiwcielem KC KPZR
- taką depeszę przekazała ambasada 14.VII po rozmowie z Fiodorowem i Kolikowym. Fiodorow (I zastępca kierownika Wydziału Zagranicznego KC KPZR) sam przedstawił zamiary radzieckiego kierownictwa w sprawie kontaktów z opozycją w Polsce:
Rozróżniają oni – napisano w depeszy nadanej z ambasady – opozycję konstruktywną i antysocjalistyczną
oraz antyradziecką. Spotkania z opozycją będą odbywały się za wiedzą PZPR. Planują spotkania z Geremkiem – przew. Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego i Stelmachowskim
- marszałkiem senatu.
Mają zaufanie do Jaruzelskiego, nawet, jeżeli nie zdołał uniknąć pewnych błędów, bo zdają sobie sprawę,
w jak trudnej sytuacji musi działać (15.VII).
Ambasadzie polskiej w Moskwie strona radziecka przekazała, że utrzymuje kontakty z ruchami opozycyjnymi w innych krajach socjalistycznych,
a gdy opozycja uzyskuje oficjalny statut i staje się partnerem władz, kierownictwo radzieckie nie tylko nie widzi przeszkód, ale takie kontakty uważa za pożyteczne, zaś większość ruchów opozycyjnych przejawia zainteresowanie nawiązywaniem kontaktów z ZSRR. Strona radziecka (KPZR) chciałaby przyspieszyć
nawiązanie oficjalnych kontaktów z ZSL i SD (17.VII).
Na propozycję KC KPZR pozytywnie odpowiedziało Stronnictwo Demokratyczne, natomiast Zjednoczone Stronnictwo Ludowe wstrzymało się od zajęcia stanowiska (21.VII).
W tym czasie – jak wynika z depesz ambasady – SD PRL [Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej] jako gwarant przyjaźni przystąpiło do budowy wspólnego domu wczasowego dla dziennikarzy na Krymie (25.VII).
W rocznicę cudu nad Wisłą
I sekretarz KC PZPR Mieczysław F. Rakowski (dwa tygodnie wcześniej także premiera
zastąpiony na krótko, od 2.VIII do 24.VIII, przez Kiszczaka) udzielił wywiadu,
z którego radzieccy telewidzowie mogli dowiedzieć się, iż dla Rakowskiego najważniejszy
jest nie interes państwa polskiego, lecz interes polskich komunistów, którzy już
nie raz dali dowody lojalności i przyjaźni dla ZSRR (15.VIII).
Dzień później ambasada PRL przekazała do Warszawy wyrazy uznania towarzysza Falina dla wywiadu Rakowskiego, w którym wskazał on na rolę komunistów jako gwaranta
przyjaźni z ZSRR (16.VIII). Zacytowane w dalszej części tej depeszy słowa Falina (towarzysze radzieccy wyrażają zgodę na konsultacje z opozycją, które będą korzystne
dla PZPR) wskazują na pełne podporządkowanie PZPR radzieckiej partii komunistycznej.
Dwa dni wcześniej “Moskowskije Novosti” przygotowały wywiad z Wałęsą, który mówił, że “Solidarność” jest gotowa utworzyć rząd, który uwzględni wszystkie sojusznicze
zobowiązania i wewnętrzne realia (14.VIII).
Przemiany w Polsce wywoływały skoordynowany niepokój komunistów z obozu radzieckiego. Ambasadorowie państw Układu Warszawskiego oraz KRL-D, Kuby, Wietnamu, Jugosławii i Albanii przekazali radzieckiemu MSZ oceny sytuacji w Polsce, brzmiące podobnie jak ocena przekazana 20.VIII ambasadorowi ZSRR w Bukareszcie przez władze Rumunii – powiadomił polską ambasadę 25.VIII, czyli dzień po wyborze Mazowieckiego na premiera wiceminister spraw zagranicznych ZSRR. Ambasador ZSRR uspakajał Bukareszt, że gwarancją kontynuowania socjalistycznego budownictwa w PRL jest komunista Jaruzelski.
Nie mówiąc już o tym, że Polacy sami najlepiej wiedzą, jak rozwiązywać swoje problemy (25.VIII). Gdy Rumuni sugerowali zorganizowanie na najwyższym szczeblu spotkania poświęconego sytuacji w Polsce, radziecki ambasador odpowiedział im, że najlepszą formą pomocy i wsparcia jest rozwijanie kontaktów z PZPR, obiektywne naświetlanie polskich problemów w środkach masowego przekazu (28.VIII). Deklarowana przychylność nie dotyczyła państwa polskiego, lecz PZPR.
W końcu sierpnia stronę radziecką interesują dwie sprawy.
Po pierwsze, żeby Polska nie zeszła z drogi socjalistycznych przemian i pozostała ogniwem Układu Warszawskiego i RWPG, choć czołowi działacze “Solidarności” otwarcie wypowiadają się o przejściu do kapitalizmu (30.VIII, wypowiedź Szałajewa, przewodniczącego Wszechzwiązkwej Centralnej Rady Związków Zawodowych).
Po drugie, żeby rząd polski potępił antyradzieckie demonstracje, jawnie prowokacyjne i agresywne, które zakłócają pracę urzędów radzieckich (z MSZ do Moskwy,
25.VIII; mowa o pokojowych manifestacjach, w czasie których żądano wyprowadzenia
wojsk radzieckich z Polski).1939 – 1989
Ta dwoista postawa strony radzieckiej przejawiała się m.in. w radzieckiej ocenie agresji radzieckiej na Polskę 17 września 1939 roku i paktu Ribbetrop-Mołotow [R-M].
Jeszcze w lipcu, odpowiadając na obelżywe radzieckie zaproszenie do udziału w obchodach rocznicy przyłączenia polskich ziem wschodnich do radzieckiej Białorusi i Ukrainy, rząd M. F. Rakowskiego jedynie poprosił o przesunięcie terminu obchodów (15.VII).
W sierpniu Polska przekazała do MSZ-tów krajów socjalistycznych notę na temat nieważności od samego początku postanowień dotyczących Polski zawartych w radziecko-niemieckich umowach z 1939 roku; z notą o nieważności wystąpiono także do rządów RFN i NRD (31.VIII).
Odpowiadając, rozmówcy radzieccy zaprotestowali przeciwko stawianiu na równi agresji Niemiec faszystowskich na Polskę z wkroczeniem wojsk radzieckich na ziemie białoruskie i ukraińskie, hitlerowskich obozów ze stalinowskimi łagrami. Strona radziecka krytycznie oceniła tekst oświadczenia senatu z 30 sierpnia. Towarzysze radzieccy z ubolewaniem stwierdzili, że dokument senatu nie wspomina, kto przyniósł wolność narodowi polskiemu
i jaką cenę musiał za to zapłacić naród radziecki (6.IX).
W tym czasie Komisja Rady Najwyższej ZSRR wydała oświadczenie potępiające pakt Ribbentrop-Mołotow. 11.IX ambasada donosiła do Warszawy, że Moskwa nadal jest powściągliwa w ocenie rządu Mazowieckiego. Strona radziecka boi się przeorientowania gospodarki polskiej na Zachód. Utrzymanie i rozwój związków gospodarczych będzie dla ZSRR istotnym kryterium oceny działalności rządu, więc ogłoszone założenia polskiej polityki gospodarczej traktuje jako niepokojący sygnał – taki ton pojawił się w oświadczeniu pracownika radzieckiego MSZ, Sidorowa, który odniósł się w ten sposób do udziału posłów Adama Michnika i Włodzimierza Mokrego (OKP) w zjeździe Ludowego Ruchu Ukrainy, który obradował pod zakazanym w ZSRR godłem ukraińskiego trójzęba (Tryzuba) i gdzie wśród herbów ukraińskich miast umieszczono także herby Chełma i Przemyśla (15.IX).
W depeszy z 20.X odnotowano, że w radzieckich środkach przekazu przyjęto w stosunku do Polski krytyczny styl. Pisze się o bezrobociu, hiperinflacji i głodującym społeczeństwie jako efektach odchodzenia od socjalizmu i wprowadzania gospodarki rynkowej. Taki obraz miał zniechęcić społeczeństwo radzieckie do popierania radykalnych reform. Jednocześnie prasa radziecka realizowała instrukcję KC KPZR, podkreślając rolę PZPR, gdyż współpraca z nią leżała
w interesie ZSRR (20.X). Podczas pierwszego spotkania z nowym ambasadorem, byłym członkiem Biura Politycznego
KC PZPR Stanisławem Cioskiem, minister spraw zagranicznych Eduard Szewardnadze
- po kurtuazyjnym zapewnieniu, że ZSRR jest zainteresowany, by Polska jak najszybciej wyszła z kryzysu – wyraził krytyczną ocenę polskiego rządu. Podkreślił, że wszelkie próby nacisku na stronę radziecką, a zwłaszcza agresja propagandowa w prasie polskiej, nie służą wyjaśnianiu trudnych spraw i szkodzą stosunkom polsko-radzieckim.
Prowadzi to do wzrostu nastrojów antyradzieckich w społeczeństwie polskim.
Jako przykład podał m.in. usunięcie pomnika Dzierżyńskiego [z Warszawy]. Sprawa ta wywołała oburzenie radzieckiego kierownictwa i społeczeństwa. Jednocześnie w wypowiedzi ministra wystąpiła przestroga, że jeżeli nastąpi eskalacja żądań polskich, wówczas strona radziecka przedstawi cały pakiet żądań pod adresem Polski. W odpowiedzi ambasador Ciosek poinformował, że likwidacja pomnika Dzierżyńskiego spotkała się z dezaprobatą rządu Mazowieckiego i poważnej części społeczeństwa polskiego. Polska pragnie rozwijać wszechstronną współpracę z ZSRR, uzupełniając ją nową treścią. (22.XI).
opracowanie
JERZY MAĆKOWIAK